Praktyka w zawodzie – im szybciej, tym lepiej?

Dostanie się na wymarzone studia prawnicze jest dla wielu przyszłych prawników zakończeniem pewnego etapu w życiu i rozpoczęciem kolejnego – tego zdecydowanie ważniejszego. Już na samym początku studenci muszą zmierzyć się nie tylko z nowym trybem nauki, ale również sporą presją wywieraną przez rówieśników. Z jednej strony dopiero zastanawiają się nad przyszłą pracą w zawodzie, a z drugiej obawiają się, że wkrótce może być za późno na zdobycie doświadczenia. Czy rzeczywiście lepiej jest rozpocząć pracę w zawodzie prawnika jak najwcześniej?

Na głęboką wodę!

Coraz więcej studentów prawa decyduje się na rozpoczęcie praktyki w zawodzie już na samym początku studiów. Najczęściej jest to drugi lub trzeci rok nauki. Niekiedy, studenci poszukują krótkoterminowych praktyk już w pierwszym roku akademickim.

Nie można nie zgodzić się z tym, że z praktyką nie powinno się czekać długo. Wynika to z tego, że studenci (nie tylko prawa) po zetknięciu się z praktycznym aspektem zawodu, nierzadko dochodzą do wniosku, że to nie jest to, co chcieliby robić w życiu. Trudno się dziwić, skoro pierwszą decyzję o swojej przyszłości muszą podejmować w wieku zazwyczaj 19 lat, gdy przystępują do matury, a następnie ubiegają się o przyjęcie na studia. Z tego punktu widzenia rzeczywiście lepiej jest zetknąć się z zawodem wcześniej, bo może to pomóc niektórym osobom podjąć decyzję co do swojej przyszłości.

Niemniej jednak, początki w zawodzie nigdy nie należą do najłatwiejszych. Bądź co bądź, wszystkiego trzeba się nauczyć. Czy warto już na samym początku rzucać się na głęboką wodę i zniechęcać? Niektórych może to zmotywować, a inni podejmą pochopną decyzję, której później mogą żałować. Zawsze należy pamiętać, że wykonywanie zawodu nigdy nie jest czarne albo białe. Wykorzystując swoje zdolności i kreatywność możemy znaleźć w naszym zawodzie taką dziedzinę, która da nam satysfakcję. Często wystarczy po prostu poszukać, a na to potrzeba czasu i chęci.

Praktyki absolwenckie

Praktyki absolwenckie, mimo swojej nazwy, odbywać mogą nie tylko osoby, które ukończyły już studia. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o praktykach absolwenckich, praktykantem jest osoba, która ukończyła co najmniej gimnazjum lub ośmioletnią szkołę podstawową i w dniu rozpoczęcia praktyki nie ukończyła 30 roku życia. Umowa o praktykę absolwencką jest najczęstszym, obok umowy zlecenia, rodzajem umowy, którą podpisuje podmiot przyjmujący na praktykę ze studentem prawa. Praktyka może być odbywana bezpłatnie lub odpłatnie. Ma ona na celu ułatwienie uzyskiwania doświadczenia i nabywania umiejętności praktycznych niezbędnych do wykonywania przyszłej pracy.

Praktyki a studia

Co robi student-praktykant w kancelarii prawnej? To oczywiście zależy od tego, ile potrafi i jak szybko się uczy. Zazwyczaj na początku studenci wykonują prace czysto administracyjne, takie jak kserowanie, skanowanie, kontaktowanie się z instytucjami w sprawie stanu spraw, przygotowywanie poczty przychodzącej i wychodzącej, składanie dokumentów i załatwianie spraw w sądach, urzędach i innych instytucjach. Praktykantom powierza się również proste sprawy merytoryczne, takie jak między innymi przygotowanie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem lub wniosek o przyspieszenie postępowania. W miarę nabywania przez praktykanta nowych umiejętności, powierzane mu są poważniejsze czynności do wykonania.

Aby ocenić zasadność odbywania praktyk już na początku studiów (I-III rok studiów) należy zwrócić uwagę na przedmioty, których uczą się studenci w pierwszych latach.

Na ukończonym przeze mnie Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, program studiów prawa stacjonarnego na I roku obejmuje wstęp do prawoznawstwa, historię ustroju i prawa w Polsce, powszechną historię państwa i prawa, logikę prawniczą, prawo rzymskie, filozofię, łacińską terminologię prawniczą, organy ochrony prawnej, prawo konstytucyjne, historię doktryn polityczno-prawnych, podstawy ekonomii oraz technologie informacyjne i prawnicze systemy wyszukiwawcze.

Na II roku studiów przyszli prawnicy uczą się prawa karnego, administracyjnego i sądowo-administracyjnego, cywilnego (części ogólnej), jak również prawa międzynarodowego publicznego, instytucjonalnego Unii Europejskiej, rzeczowego i finansowego.

Program nauki dla studentów III roku prawa obejmuje przedmioty takie jak prawo cywilne (zobowiązania), prawo rodzinne, prawo pracy, prawo gospodarcze publiczne, prawo ochrony środowiska oraz prawo wyznaniowe, spadkowe, materialne Unii Europejskiej, ochrony konkurencji, nieletnich, ubezpieczeń społecznych i wprowadzenie do metodologii badań naukowych.

Dopiero na IV roku studiów studenci uczą się prawa handlowego, postępowania karnego i cywilnego, ochrony praw człowieka, prawa własności intelektualnej, prawa prywatnego międzynarodowego oraz teorii i filozofii prawa.

Na pozostałych uczelniach, publicznych oraz prywatnych, poszczególne przedmioty w programie studiów rozłożone są w podobny sposób.

Z powyższego jasno wynika, że student prawa, który zdecyduje się na odbycie praktyk zawodowych na początku studiów (I-III rok), nie posiada wystarczającej wiedzy z dziedzin prawa, które są podstawą wykonywania zawodu, czyli wiedzy z zakresu prawa i postępowania cywilnego, karnego i administracyjnego. Ponadto, niezbędna jest także wiedza z zakresu prawa handlowego, którą studenci zdobywają dopiero na IV roku studiów.

W mniejszych kancelariach prawnych do codziennych czynności potrzebna jest chociażby wiedza z zakresu prawa i postępowania cywilnego i karnego, a w mniejszym stopniu z prawa handlowego. Natomiast w większych kancelariach, w szczególności w korporacjach, dominuje prawo korporacyjne, a więc niezbędna jest zwłaszcza wiedza z zakresu prawa i postępowania cywilnego oraz prawa handlowego, której nie sposób wymagać od studenta I-III, czy nawet IV roku studiów.

Iść czy zaczekać?

Za czasów moich studiów, podobnie jak dziś, wielu studentów uczęszczało na praktyki w kancelariach prawnych już od drugiego lub trzeciego roku studiów. Młodzi ludzie jak najszybciej chcą zapoznać się z zawodem w praktyce sądząc, że dzięki temu lepiej poradzą sobie w przyszłości lub otrzymają lepiej płatną pracę po studiach, ponieważ będą mieli już jakieś doświadczenie.

Wychodziłam z założenia, że będąc studentką I, II, czy nawet III roku studiów, nie posiadam wystarczającej wiedzy teoretycznej, aby wykonywać jakiekolwiek czynności praktyczne związane z zawodem. Wiedziałam, że moi rówieśnicy zajmują się w kancelariach głównie pracami administracyjnymi i uznałam, że mam na to jeszcze czas. Na studiach pracowałam dorywczo, ale nie w zawodzie. Moim głównym celem było zarobić na własne potrzeby i małe marzenia, bo mieszkając z rodzicami na szczęście nie musiałam martwić się o comiesięczne stałe wydatki. Na pierwszą praktykę w zawodzie zdecydowałam się dopiero miesiąc przed rozpoczęciem piątego, ostatniego roku studiów.

Z perspektywy czasu uważam, że była to dobra decyzja. Był to wystarczający czas, aby zdobyć doświadczenie zawodowe zanim zakończę naukę. Ponadto, po czterech latach studiów posiadałam już podstawową wiedzę  z zakresu najważniejszych gałęzi prawa. Tak naprawdę dopiero wtedy miałam dość wiedzy teoretycznej, aby wcielić ją w praktykę i świadomie wynieść z tego to, co najbardziej przydatne na przyszłość.

Obecnie nie widzę różnicy pomiędzy pracą zawodową moją lub tych osób, które rozpoczynały praktykę już w pierwszych latach studiów. Nie było mi trudniej znaleźć dobrą pracę tylko dlatego, że w moim CV widniało mniej kancelarii w porównaniu do rówieśników. Co więcej, nie zarabiam mniej od innych dlatego, że nie zaczęłam wcześniej pracy. Jeżeli chodzi o stawki na start, to są one bardzo zbliżone w zależności od wielkości kancelarii, do której się aplikuje. Podsumowując, moje obawy jako studentki były zupełnie bezpodstawne.

Zauważyłam natomiast trudności praktykantów, którzy otrzymują do wykonania zadanie dla mnie banalne, dla nich – problematyczne, bowiem nie posiadają jeszcze podstawowej wiedzy z tego zakresu. W tym zawodzie łatwo jest popełnić błąd nawet w najprostszych czynnościach. Z tego względu niepewność lub brak dostatecznej wiedzy może odbić się na jakości wykonanej pracy, co z kolei w wielu przypadkach prowadzi do zniechęcenia do zawodu przyszłych kandydatów na prawników – zupełnie niepotrzebnie.

Kilka dobrych rad

Studenci, którzy nie decydują się na odbywanie praktyk w kancelariach prawnych lub innych miejscach, w których wykonuje się czynności związane z zawodem, mogą czuć, że zostają w tyle w porównaniu do rówieśników. Ja też tak się czułam będąc na studiach, ale nic bardziej mylnego! Pamiętajcie, że na wszystko przychodzi odpowiednia pora, a jeżeli jeszcze nie nadeszła, to na pewno w końcu do Was zawita. Nie ma potrzeby zmuszać się do praktyki w zawodzie, gdy jeszcze nie czuje się na to gotowym – łatwiej wtedy o wpadkę, która może zniechęcić na przyszłość.

Zawód prawnika do najłatwiejszych nie należy, w szczególności, jeżeli chodzi o dynamikę pracy, wielość regulacji prawnych i zmian w przepisach prawa. Dlatego niezwykle istotne jest, aby być pewnym tego, co się robi. Trudno oczekiwać od siebie pewności w pracy lub w kontaktach z klientami, gdy nie posiadamy jeszcze wystarczającej wiedzy teoretycznej. Nawet jeżeli nauczymy się pewnych czynności jedynie z praktyki, to w tym zawodzie jest wiele niuansów, które szybko sprowadzą nas na ziemię.

Dlatego, nie spieszcie się. Dajcie sobie czas na przyswojenie podstawowych regulacji z najważniejszych gałęzi prawa chociażby przez pierwsze trzy lata studiów. Jeżeli zdecydujecie się mimo wszystko na rozpoczęcie praktyki wcześniej – bądźcie wytrwali i pamiętajcie, że początki zawsze są trudne. Tym, którzy zdecydują się poczekać z przygodą z zawodem, mogę poradzić, aby nie oglądali się na innych i nie myśleli, że zostaną w tyle. Prawda jest taka, że niewiele pozostanie im do nadrobienia.

Może Ci się również spodobać:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Karol
Karol
2 lat temu

Bardzo ciekawy wpis. Tylko zastanawia mnie właśnie kwestia finansowa. Piszesz o tym, a media cały czas informują o tym jak niskie są wynagrodzenia wśród młodych prawników. To jak jest w rzeczywistości? Chętnie bym się dowiedział na jakie wynagrodzenie można liczyć po studiach

Student UJ
1 rok temu

Dzięki za ten rozjaśniający wpis!

PoradyPrawne48
4 miesięcy temu

Opinia dość niecodzienna, a bardzo rozsądna. Mam nadzieję, że wielu studentów prawa trafi na ten artykuł planując swoje poczynania zawodowe.