Kierunkowo czy holistycznie?

Dzisiejszy post miał być poświęcony tematyce stricte prawniczej. Niemniej jednak, jeden z czytelników zwrócił moją uwagę na ważną kwestię, a mianowicie na to, w jaki sposób podchodzić do poszczególnych spraw w toku wykonywania zawodu. Czy nasze spojrzenie powinno być ukierunkowane, czy może powinniśmy patrzeć całościowo na problematykę, z którą mamy styczność? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie okaże się szczególnie istotne w przypadku tych spraw, które dotykają bezpośrednio lub chociażby pośrednio sfery osobistej klienta, a więc zwłaszcza w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz odszkodowawczych.

Podejście kierunkowe

Celowość naszych działań, które podejmujemy w interesie klienta, jest bardzo istotna i potrzebna. Przystępując do sprawy pierwszym krokiem powinno być ustalenie, w którym kierunku zmierzamy i co chcemy osiągnąć. Dzięki jasnemu określeniu priorytetów, łatwiej jest przygotować plan działania i skupić się na tych kwestiach, które są w danej sprawie najważniejsze i prowadzą do osiągnięcia założonego celu.

Wyobraźmy sobie, że otrzymuję od klienta wniosek o wszczęcie windykacji wobec kupującego, który nie opłacił faktury VAT w terminie mimo, iż towar został mu doręczony zgodnie z umową. Co robię w takiej sytuacji? W pierwszej kolejności ustalam to, co chcę osiągnąć, a więc będzie to zapłata przez kupującego należnej sumy pieniężnej, przy jednoczesnym jak najmniejszym obciążeniu finansowym klienta w związku z toczącym  się postępowaniem.

Następnie, ustalam dane kupującego i wysyłam do niego oficjalne wezwanie do zapłaty kwoty należności głównej wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, skapitalizowanymi na dzień wezwania. Od dłużnika można również żądać zapłaty równowartości kwoty 40 euro stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

W sytuacji, gdy wezwanie do zapłaty zostaje zwrócone (mimo kierowania go na aktualny adres dłużnika wskazany w odpowiednim rejestrze) lub gdy należność nie została uiszczona w całości lub w żadnej części (mimo prawidłowego doręczenia wezwania), przygotowuję pozew o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym.

Często zdarza się, że Pozwany nie odbiera nakazu zapłaty i nie wnosi od niego sprzeciwu. Nakaz zapłaty uprawomocnia się, a ja mogę przygotować wniosek o  nadanie  mu klauzuli wykonalności, a następnie wniosek o wszczęcie egzekucji do komornika. Równie często dłużnicy składają sprzeciwy od nakazów zapłaty. W takiej sytuacji sprawa trafia na drogę postępowania zwykłego i należy oczekiwać na wydanie wyroku. Dopiero po jego uprawomocnieniu się, o ile nie zostanie zaskarżony przez Pozwanego, i uzyskaniu klauzuli wykonalności, mogę skierować sprawę do egzekucji.

Podejście holistyczne

Nie wszystkie sprawy można prowadzić w taki sam sposób. W niektórych z nich podejście kierunkowe może okazać się nieskuteczne. W mojej ocenie, w kwestiach poruszających sferę osobistą klienta, należy podejść do problemu holistycznie, tj. uwzględniając całokształt stanu faktycznego, przeżyć klienta, jego cierpień fizycznych i psychicznych, oczekiwań i obaw. Dotyczy to w szczególności spraw z zakresu władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi, zadośćuczynienia i odszkodowania za doznaną krzywdę lub za śmierć osoby najbliższej. Będą to również sprawy z zakresu błędów medycznych, alimentów, postępowania rozwodowe, spadkowe i wiele innych.

W tego typu przypadkach nie wystarczy nam sama wiedza co do tego, jakiego rezultatu oczekuje od nas klient, w postaci przykładowo pozbawienia władzy rodzicielskiej drugiego rodzica lub orzeczenia rozwodu z winy drugiego małżonka. Należy pamiętać, że takie sprawy angażują w bardzo dużym stopniu psychikę klienta, który kieruje się w głównej mierze emocjami. Z tego względu musimy spojrzeć na problem niejako z boku, przeanalizować go w sposób racjonalny oraz, z uwzględnieniem oczekiwań klienta i jego potrzeb, obrać najlepszą drogę działania.

Niekiedy nie będzie to łatwe, gdyż to, co jest korzystne dla klienta, nie zawsze idzie w parze z jego oczekiwaniami, które ma wobec nas i naszej pracy. Tutaj przydadzą się umiejętności interpersonalne, dzięki którym znajdziemy kompromis między tym, co jest dla klienta dobre, a tym, czego od nas oczekuje.

Co jest najlepsze?

Istotne jest to, aby znaleźć złoty środek pomiędzy podejściem kierunkowym, a holistycznym. Niektóre sprawy nie wymagają od nas nadto wgłębiania się we wszystkie aspekty danego zagadnienia. Przykładem tego jest windykacja należności. Wciąż pozostaje jednak duża ilość tych spraw, które ingerują w życie osobiste klienta i wiążą się z jego emocjami, przeżyciami fizycznymi, psychicznymi, konfliktem z osobą bliską lub utratą takiej osoby bądź przykrymi wspomnieniami.

Na klienta należy więc spojrzeć całościowo i postarać się zrozumieć jego odczucia, emocje oraz spróbować postawić się na jego miejscu. Zrozumienie tego, co czuje klient, może zaważyć na tym, jak wnikliwie przygotujemy pozew o odszkodowanie i zadośćuczynienie oraz jak poprowadzimy dalsze postępowanie, a w konsekwencji na tym, z jakim skutkiem ono się zakończy. Co więcej, w sprawach dotyczących życia osobistego, klient potrzebuje od nas nie tylko porady prawnej sensu stricto, ale również zwykłej rozmowy. Wysłuchanie go i zrozumienie może mu dać poczucie bezpieczeństwa, a nam z kolei gwarancję zadowolenia klienta ze świadczonej przez nas usługi.

Należy zawsze pamiętać, że satysfakcja klienta z naszej pracy jest bardzo istotna, a jego oczekiwań nie odgadniemy przecież wróżąc z fusów. Do tego potrzebne jest niekiedy podejście, jakżeby inaczej, holistyczne 🙂

Według Was, które podejście jest skuteczniejsze w przypadku zawodu prawnika – kierunkowe, holistyczne czy takie, które czerpie z obydwu tych postaw? Jaki Wy macie stosunek do klientów?

Może Ci się również spodobać:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze