, ,

Egzamin adwokacki – FAQ

W najbliższych tygodniach zaplanowałam serię artykułów dotyczących aplikacji adwokackiej, egzaminów zawodowych i pracy prawnika. Wszystkim Czytelnikom dziękuję za udział w ankietach! Na ich podstawie przygotowałam listę najczęściej zadawanych pytań, na które postaram się odpowiedzieć. Z uwagi na zbliżający się termin egzaminów zawodowych – serię FAQ postanowiłam rozpocząć właśnie od nich.

Egzaminy zawodowe, adwokackie i radcowskie, rozpoczynają się w tym roku 10 maja. Trwają łącznie cztery dni. Pierwszego dnia przyszli adwokaci i radcowie prawni przystępują do egzaminu z zakresu prawa cywilnego lub rodzinnego, drugiego dnia – z zakresu prawa karnego, trzeciego – z zakresu prawa gospodarczego, a czwartego – z zakresu prawa administracyjnego i etyki zawodowej. Część pierwsza, druga i trzecia trwają po 6 godzin każda, a część ostatnia – 8 godzin.

Sama forma egzaminu, z uwagi na stres, ilość dni i godzin pracy w głębokim skupieniu powodują, że jest to egzamin trudny z punktu widzenia nie tylko psychicznego, ale także fizycznego. Jakie są najczęściej pojawiające się pytania dotyczące egzaminu adwokackiego, które kierują do mnie przystępujący do egzaminu?

  1. Jak się przygotować?

W pierwszej kolejności dobrze jest przejrzeć chociażby jedną pozycję książkową dotyczącą danego bloku egzaminacyjnego. Teoria stanowi fundament prawidłowego rozwiązania kazusu. Nie tylko pomaga przypomnieć sobie to co najistotniejsze, ale także pozwala usystematyzować wiedzę, którą zdobyło się w praktyce w czasie trwania aplikacji. Nie zgadzam się z wszechobecnym mitem, że do zdania egzaminu trzeba wyłącznie rozwiązywać kazusy.

Teoria jest według mnie równie ważna. Dopiero później można rozpocząć ćwiczenia praktyczne. Dla mnie najwygodniej było rozpocząć od małych kazusów, które rozwiązuje się w pamięci i od razu sprawdza się rozwiązanie. Jest to świetne przygotowanie do specyficznego egzaminacyjnego sposobu myślenia.

W dalszej kolejności powinny być kazusy większe i aktowe, a na koniec – egzaminy zawodowe z ostatnich 4-5 lat. W związku z licznymi zmianami przepisów warto je rozwiązywać na podstawie tych obecnych, mimo że klucz odpowiedzi będzie inny. Uniknie się wtedy mylenia przepisów starych z tymi po nowelizacji. W mojej ocenie nie ma co tracić czasu na sporządzanie całych pism procesowych, podczas rozwiązywania egzaminów z lat poprzednich. Najistotniejsze jest petitum!

  1. Ile czasu potrzeba na naukę przed egzaminem?

Wszystko zależy od tego jak szczegółowo planuje się przygotować. W pierwszej kolejności trzeba przygotować plan nauki. Dopiero później można stwierdzić ile czasu będzie potrzebne na odpowiednie przygotowanie się, przy czym ta odpowiedniość jest inna dla każdej osoby. Każdy ma inny system nauki – jedni potrzebują uczyć się dłużej i w małych ilościach (ja do nich należę), a inni potrafią się zmotywować dopiero na ostatnią chwilę, przyswajając wtedy dużą ilość materiału w stosunkowo krótkim czasie. 

Najlepiej więc nie szukać odpowiedzi na to pytanie w sieci, wśród innych osób przystępujących do egzaminu czy obecnych adwokatów i radców prawnych, ponieważ odpowiedź w każdym przypadku będzie zupełnie inna. Czas nauki przede wszystkim należy dostosować do siebie oraz swoich predyspozycji i możliwości.

Kancelarie często udzielają zaledwie miesięcznych urlopów naukowych w celu przygotowania się do egzaminu zawodowego. Nie twierdzę, że jest to niewykonalne, by przygotować się zaledwie w 4 tygodnie, ale dla mnie byłoby to zdecydowanie za mało, żeby przerobić cały materiał w taki sposób, który sobie założyłam, w dodatku z dzieckiem pod pachą. W mojej ocenie optymalny czas nauki dla każdego to powinny być 2-3 miesiące, przy kilku godzinach nauki dziennie. 

  1. Z czego się uczyć?

Prawda jest taka, że każdy uczy się z czegoś innego. Jednakże są pozycje, które pojawiają się najczęściej. Z własnego doświadczenia mogę polecić następujące:

BLOK KARNY

  1. Apelacje karne C.H. Beck – Z. Kapiński
  2. Apelacja karne Ad Exemplum – Z. Kapiński

BLOK CYWILNY

  1. Apelacja cywilna Ad Exemplum – A. Rewerska
  2. Apelacja w postępowaniu cywilnym (+ suplement!) Wolters Kluwer – M. Manowska

BLOK GOSPODARCZY

  1. Umowy gospodarcze w przykładach i wzorach C.H. Beck – A. Kurczuk-Samodulska
  2. Metodyka sporządzania umów gospodarczych Wolters Kluwer – A. Cempura

BLOK ADMINISTRACYJNY

  1. Skarga do WSA Ad Exemplum – P. Groński

ETYKA ZAWODOWA

Przypomnieć sobie przepisy i ich umiejscowienie w aktach prawnych, ewentualnie krótki komentarz, np. Etyka adwokacka na egzamin C.H. Beck – M. Król

  1. Jak wygląda egzamin pod kątem technicznym – laptop, dostęp do systemu, wydruk apelacji?

Laptop należy mieć swój i musi mieć system Windows. Program do pisania egzaminu nie działa na innych systemach operacyjnych, np iOS. W niektórych miastach jest możliwość wcześniejszego wypożyczenia laptopa od specjalnej firmy, przy czym każda Okręgowa Rada Adwokacka udziela informacji w tym zakresie. Plusem wypożyczenia laptopa z firmy jest to, że na miejscu mogą być dostępne laptopy zastępcze w razie awarii – choć w praktyce tej możliwości nie sprawdziłam (miałam swój laptop).

Egzamin pisze się w specjalnej aplikacji, która wyglądem przypomina Microsoft Word. Aplikacja jest rozdawana egzaminowanym na pendrive, a więc trzeba mieć wolny i działający port USB. Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości dostępne są minimalne wymagania sprzętowe niezbędne do prawidłowego działania aplikacji do pisania egzaminu (kliknij tutaj). Dobrze jest też pobrać demo programu do pisania egzaminu i sprawdzić czy działa na naszym laptopie. Jeśli działa – to najprawdopodobniej zadziała też pełna wersja. Na stronie Ministerstwa znajdują się też dodatkowe informacje dotyczące samego komputera, połączenia z siecią i tego co nie powinno się na nim znajdować w czasie trwania egzaminu.

Wydruk apelacji jest bardzo prosty, choć dla mnie był stresujący z uwagi na to, że wiedziałam już, że zakończyłam egzamin i co się stało, to się nie odstanie – nic już nie mogę zmienić.

Po zakończeniu pisania egzaminu i kliknięciu „Koniec”, egzamin zostanie zapisany na pendrive w formacie PDF. Z pendrive idzie się do wolnego stanowiska komputerowego. Przy stanowiskach znajdują się drukarki. Plik egzaminu drukuje się, jeśli dobrze pamiętam, w 3 egzemplarzach. Wszystkie egzemplarze, kartka z notatkami, wydrukowane w trakcie egzaminu fragmenty orzecznictwa i komentarzy z LEXa, muszą znaleźć się w kopercie (słyszałam, że w niektórych komisjach można zabierać ze sobą kartkę z notatkami – komisja poinformuje o wszystkich zasadach tuż przed egzaminem). Następnie egzaminowany udaje się do komisji i zdaje egzamin, sprawdzana jest kompletność egzemplarzy, ilość stron i wydawane jest pokwitowanie. Po zdaniu egzaminu można wrócić do stanowiska, spakować swoje rzeczy, wrócić do domu i zbierać siły na następny dzień.

Dobrze jest rozpocząć drukowanie egzaminu i zdawanie go np. na 30 min. przed zakończeniem trwania egzaminu, żeby uniknąć dodatkowego stresu związanego z kolejkami do komputerów, drukarek i komisji.

  1. Organizacja czasu na egzaminie

Części osób wydaje się (ja do nich należałam), że 6 godzin egzaminu (i 8 godzin dnia ostatniego) to dużo. Niestety nie. Czas w tak głębokim skupieniu upływa bardzo szybko. Jedynym egzaminem, podczas którego miałam zdecydowanie za dużo czasu, był egzamin z prawa karnego. Co ciekawe, nie zajmuję się prawem karnym w mojej praktyce zawodowej. Egzamin skończyłam w niecałe 2,5 godziny. Dostałam ocenę 4 (średnia z dwóch ocen, tj. 4 i 5). Na sali spędziłam oczywiście dużo więcej czasu, ale niewiele uzupełniłam swoją apelację – po prostu nie miałam odwagi wyjść wcześniej. W każdym kolejnym dniu wychodziłam na około 30-40 minut przed końcem egzaminu.

Każdy ma inny system rozwiązywania kazusów. Część osób zaczyna od wyroku z uzasadnieniem. Ja w każdym przypadku wolałam zaczynać od samego początku. Jeszcze przed rozpoczęciem czytania kazusu, w pliku egzaminacyjnym od razu przygotowywałam fundamenty pisma – komparycję, petitum i zarzuty z wolnymi miejscami, wolne miejsce na uzasadnienie, a na końcu podpis i załączniki. W trakcie czytania sporządzałam notatki w punktach i zakreślałam na kolorowo istotne fragmenty, spisywałam pomysły na zarzuty do sprawdzenia. Dopiero wtedy, gdy ustaliłam ostateczną treść zarzutów przechodziłam do opracowania uzasadnienia. W pierwszej kolejności korzystałam tylko z materiałów dostępnych u mnie na stoliku – ustaw i komentarzy. 

Do LEXa szłam dopiero później, w celu potwierdzenia stanowiska, znalezienia odpowiedniego orzecznictwa, czy uzupełnienia uzasadnienia. Wyjątkiem był egzamin z prawa cywilnego, który chyba każdego zaskoczył nieprocesem i spadkami – wtedy musiałam powierzyć swój egzamin komputerom z dostępem do LEXa 🙂 Regularnie sprawdzałam czas, a z notatek wykreślałam pozycje, które miałam do sprawdzenia lub dopisania do egzaminu. Na koniec sprawdzałam pracę 2 razy.

  1. Organizacja czasu ostatniego dnia – dwa egzaminy

To jest największa zagwozdka egzaminowanych – teoretycznie ostatniego dnia egzamin trwa aż 8 godzin, ale z drugiej strony przychodzi wtedy napisać egzamin z bloku administracyjnego i etyki zawodowej. Od czego zacząć? Krąży oczywiście wiele złotych rad. Ja zaczęłam od etyki zawodowej. Dlaczego? Bo zajmuje mniej czasu. Postanowiłam sobie, że przeznaczę na nią maksymalnie 2 godziny, co mi się udało. Kolejne 6 godzin przeznaczyłam na sporządzenie skargi do WSA.

Niezależnie od tego od którego egzaminu rozpoczniecie pamiętajcie, że egzamin z etyki i prawa administracyjnego pisze się w jednym pliku – w każdym czasie można więc wrócić do poprzedniego egzaminu i nie trzeba go od razu zdawać komisji.

  1. Czy można wydrukować sobie dodatkowy egzemplarz tego co się napisało i zabrać ze sobą?

Z tego co pamiętam nie ma takiej możliwości. Wydaje mi się, że moja komisja informowała nas, że wszystkie kartki ze stolika mają znaleźć się w kopercie – począwszy od notatek, kończąc na wydrukowanych z LEXa orzeczeniach czy fragmentach komentarzy. Możliwe, że każda komisja ma do tego inne podejście, choć wydaje mi się mało prawdopodobne zezwolenie na wynoszenie z sali kopii swojego egzaminu. Warto zapytać się o to komisji w trakcie czynności organizacyjnych przed rozpoczęciem egzaminu.

  1. Co warto wziąć na egzamin?

Moim must have egzaminacyjnym okazały się: kawa w termosie, woda, banany, batony czekoladowe, knopersy, musy owocowe i zatyczki do uszu. Każdego dnia miałam ze sobą kanapki, ale nie byłam w stanie nic przełknąć. Świetnie sprawdziły się więc banany i słodkie przekąski.

Pamiętajcie żeby w trakcie egzaminu jeść coś z cukrem i pić wodę. Stres i zmęczenie daje się we znaki zwłaszcza 3 i 4 dnia, a brak normalnego odżywiania się nieźle daje w kość. Ostatniego dnia kręciło mi się w głowie i bałam się, że zasłabnę w drodze do komputera! Dbajcie więc o siebie i pamiętajcie o tym, żeby się nawadniać i nie być na czczo przez cały egzamin, a po powrocie do domu – zjedzcie coś ciepłego.

  1. Ile brać ze sobą komentarzy?

W mojej ocenie warto wziąć ze sobą podstawowe komentarze, tj. przede wszystkim do KK, KPK, KC, KPC i KPA. Bardzo mi się przydały, zwłaszcza komentarz do KK pod red. R. Stefańskiego, na podstawie którego napisałam cały egzamin. Nawet jeśli komentarze nie przydadzą się – ich posiadanie dodaje chociaż trochę otuchy. Rok rocznie bowiem wszyscy boją się, że wszystkie komputery z LEXem będą zajęte 🙂

  1. Co jeśli system w laptopie nie zadziała?

Jest to sytuacja rodem z horroru. Przychodzisz na egzamin, rozpoczynają się czynności organizacyjne, dostajesz pendrive z aplikacją do pisania egzaminu, a tu nagle – nie działa aplikacja albo sam komputer. Co wtedy?

Wydaje się, że to sytuacja niemożliwa, ale u mnie w komisji się zdarzyła. Nie pamiętam, czy ta osoba miała laptop wypożyczony czy swój, ale nie zmienia to faktu, że nie było możliwości pisania na nim egzaminu jeszcze zanim egzamin się rozpoczął. Na szczęście na sali była osoba, która miała ze sobą zapasowy laptop, który – uwaga – pożyczyła w potrzebie. To było super!

Zawsze też można wziąć ze sobą zapasowy laptop, w razie gdyby coś się stało. Ja nie miałam. Czy ponownie podjęłabym tę samą decyzję? Wtedy wydawało mi się, że trzeba mieć naprawdę dużego pecha, żeby normalnie działający laptop zepsuł się akurat dopiero po zajęciu stanowiska egzaminacyjnego. Teraz, gdy sama byłam tego świadkiem, chyba wzięłabym laptop zapasowy albo umówiła się z inną osobą, że organizujemy taki laptop wspólnie.

Podobno firmy, od których przed egzaminem można wypożyczyć laptopa, mają zapasowe laptopy w razie awarii. Niestety nie wiem jak to wyglądało w praktyce podczas mojego egzaminu. To też jest jakieś zabezpieczenie. Niestety, jeśli zepsuje się nasz prywatny laptop i nikt nie będzie miał drugiego laptopa, który mógłby nam pożyczyć – pozostaje nam pisanie egzaminu w formie odręcznej.

__

Egzaminy adwokackie i radcowskie czają się tuż za rogiem. Zostały bowiem raptem 3 tygodnie. Przeznaczcie je na rozwiązanie egzaminów z lat poprzednich, doczytanie tego, co sprawiało największą trudność, organizację wszystkiego na egzamin (walizki, komentarze, lista zakupów spożywczych, oznaczenie kodeksów). Przede wszystkim, jednakże, nie zapomnijcie o odpoczynku. Trzymam mocno kciuki za tegorocznych zdających. Powodzenia!

POTRZEBUJESZ POMOCY PRAWNEJ?

Skontaktuj się ze mną i dowiedz się co mogę dla Ciebie zrobić

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze

ZOBACZ TAKŻE:

0
Pozostaw proszę komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii!x